Musiałam dokupić akryle srebrny i złoty oraz lakier postarzający. Strasznie jestem niecierpliwa, dlatego przeszkadza mi to, że trzeba czekać, aż kolejne nakładane na butelkę warstwy wyschną. Trwa to czasem cały dzień! Masakra. Czasem przyśpieszam proces suszarką, chociaż jeśli używa się spękacza to niestety jest to niewskazane. Dołożyłam również w niektórych miejscach brokat i oczywiście jutowy sznurek. Całość skropiłam czarną farbą rozpuszczoną w dużej ilości wody. Wszystko zależy od efektu jaki chcemy uzyskać. Wiadomo jeśli damy czas każdej warstwie na porządne wyschnięcie efekt jest piękniejszy i przede wszystkim trwalszy.
Miejsce, gdzie chcę się dzielić tym, co mnie interesuje, inspiruje i pozytywnie nastraja
piątek, 6 listopada 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz