No muszę przyznać, że w tym roku jakoś specjalnie nie przeciążałam się pracą nad ozdobami świątecznymi. Co prawda mam ich w domu tyle z poprzednich lat, że robienie nowych nie było konieczne. Ograniczyłam się do zrobienia jednego wianka. Oto efekt:
Dzięki temu, że studiowałam co studiowałam mogę pochwalić się sporą różnorodnością szeroko rozumianych darów lasu. Znam się na drzewach, więc wiem jakie różne szyszki, szyszeczki, szyszunie mogą rosnąć i dzięki temu wykorzystuję je w moich pracach. Oczywiście nie same szyszki, co z resztą widać na zdjęciach.
Pozostało mi życzyć Wam i sobie wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku <3



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz