Jak co roku trzeba się troszkę pobawić w malowanie jajeczek. Kiedyś, dawno temu kupiłam serwetkę w piórka. Zastanawiałam się co mnie podkusiło, żeby ją zabrać, bo nie miałam pomysłu, do czego by ją wykorzystać.
No i przytrafiła się okazja. Takim sposobem mam poprószone złotem jajka z piórkowej serwetki :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz